Hej!
W następnym poście opiszę drugi dzień z wycieczki do Krakowa!
P.S Mała ciekawostka: Już w niedzielę - 14 czerwca 2015r o 17:30 na kampusie w Rybniku wystąpi Dawid Kwiatkowski.
Aha - mam tęż zamiar wprowadzić nową zakładkę: historie, opowiadania itd Przeprowadzę ankietę i zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie... a tak wgl to dzięki wielkie, że ktoś odwiedza mojego bloga. Jesteście supi! ;)
piątek, 12 czerwca 2015
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Kraków :)
Witam!
Przepraszam, że nie było mnie tak dłuuugi czas, ale: po pierwsze - byłam w Krakowie od środy do soboty,
a po drugie...- zwyczajnie mi się nie chciało... LEŃ :| No, postanawiam to nadrobić. Będę opisywała każdy dzień w Krakowie ;) Więc tak...
Zacznę od tego, że była to wycieczka klasowa - siedemnastoosobowa klasa szósta. Wyruszyliśmy
z dworca PKP w Rybniku o... hmm... o godzinie 6:10 !!! Wiecie, o której trzeba było wstać, żeby się ogarnąć? Ja wstałam o 5:00 xD Wystarczyło mi 30 minut, by pozbierać się i wyjść. Mama mnie zawoziła. No i tak czekaliśmy na pociąg ( ciapąg xD ). Jechaliśmy do Katowic, a stamtąd do naszej byłej stolicy Polski ( chodzi o Kraków ). W czasie podróży rozwiązywałam krzyżówki, czytałam książkę i słuchałam muzyki. Wysiedliśmy z pociągu. o 10:15. Wtedy... zaczęliśmy iść przez pół Krakowa ( ! ), co niektórych zdenerwowało, bo jazda, co jak co, była męcząca sama w sobie. Nareszcie dotarliśmy do hostelu! Rozpakowaliśmy się i poszliśmy na obiad. Jako, że nasza klasa jest nieogarnięta, pani Gabrysia ( wychowawca ) urządziła losowanie osób do pokoi. Miała najlepsze osoby ( moje mychy :* xDD ) i najlepszy pokój. Wszyscy nam zazdrościli :P A tak
w skrócie - O 14.20 zwiedzaliśmymy Collegium Maius, na 15.45 weszliśmy do podziemi rynku i do hostelu :) Podziwiam dziewczyny z pokoju obok, że z nami wytrzymały.
Ja już kończę! Potem opowiem, o naszych odpałach i następnych dniach. Pa!
Przepraszam, że nie było mnie tak dłuuugi czas, ale: po pierwsze - byłam w Krakowie od środy do soboty,
a po drugie...- zwyczajnie mi się nie chciało... LEŃ :| No, postanawiam to nadrobić. Będę opisywała każdy dzień w Krakowie ;) Więc tak...
Zacznę od tego, że była to wycieczka klasowa - siedemnastoosobowa klasa szósta. Wyruszyliśmy
z dworca PKP w Rybniku o... hmm... o godzinie 6:10 !!! Wiecie, o której trzeba było wstać, żeby się ogarnąć? Ja wstałam o 5:00 xD Wystarczyło mi 30 minut, by pozbierać się i wyjść. Mama mnie zawoziła. No i tak czekaliśmy na pociąg ( ciapąg xD ). Jechaliśmy do Katowic, a stamtąd do naszej byłej stolicy Polski ( chodzi o Kraków ). W czasie podróży rozwiązywałam krzyżówki, czytałam książkę i słuchałam muzyki. Wysiedliśmy z pociągu. o 10:15. Wtedy... zaczęliśmy iść przez pół Krakowa ( ! ), co niektórych zdenerwowało, bo jazda, co jak co, była męcząca sama w sobie. Nareszcie dotarliśmy do hostelu! Rozpakowaliśmy się i poszliśmy na obiad. Jako, że nasza klasa jest nieogarnięta, pani Gabrysia ( wychowawca ) urządziła losowanie osób do pokoi. Miała najlepsze osoby ( moje mychy :* xDD ) i najlepszy pokój. Wszyscy nam zazdrościli :P A tak
w skrócie - O 14.20 zwiedzaliśmymy Collegium Maius, na 15.45 weszliśmy do podziemi rynku i do hostelu :) Podziwiam dziewczyny z pokoju obok, że z nami wytrzymały.
Ja już kończę! Potem opowiem, o naszych odpałach i następnych dniach. Pa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
